niedziela, 6 września 2009

Wino nie jest biale.

Sobotni wieczor. Tata siedzi na kanapie z kieliszkiem bialego wina i oglada zmagania Polakow w fatalnym meczu z Irlandia Pn. Synek siedzi obok w pizamie i trzyma w raczkach kubek mleka.

(tu trzeba wtracic, ze Antek od niedawna uczy sie kolorow. Najpierw wszystko bylo zielone, potem zolte, a od niedawna w zestawie jest tez "bialy")

Mecz go nie interesuje, szuka tematow do rozmowy, pokazuje na kieliszek taty:
- To piwo taty, piwo.
- Nie, synku, to nie jest piwo. To jest wino.
- To wino taty, tak.
- Biale wino, synku.
W tym momencie Antek zaglada do swego kubeczka, nastepnie patrzy na kieliszek z zoltawym plynem:

- Nie tata, to mleko jest biale! Nie wino!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz