Niedzielny poranek. 8 rano punktualnie z pokoju dzieci dobywa sie radosne:
- Tatusiuuuu!
To znak, ze Antka trzeba szybko wyciagnac z lozeczka, inaczej zaraz obudzi swoja mlodsza siostre, ktora na szczescie sypia dluzej.
Wracamy do sypialni rodzicow. Antek krzyczy radosnie do nieprzytomnej mamy, ktora 0 5 rano karmila Maje:
- Czesc mamusia!
Rodzice klada sie i zamykaja oczy w plonnej nadziei, ze synek jeszcze zasnie. Synek zapala nocna lampke i zaczyna buszowac dookola lozka. Znajduje predko telefon komorkowy taty. Bierze go do raczek i energicznie wciska guziczki na klawiaturze. Po chwili z telefonu slychac damski glos, ktory mowi ze smiechem:
- Bonjour Antoni!
Synek odpowiada niepewnie:
- Bonjour...
Damski glos:
- Ca va?
Synek juz calkiem zdziwiony:
- Oui....
Po czym wciska telefon tacie i mowi szeptem:
- Tata, tu pani jest!
(okazalo sie, ze wybral jakos ostatni numer i zadzwonil do przyjaciol rodzicow... podobno nie pierwszy juz raz!!)
niedziela, 27 września 2009
sobota, 26 września 2009
Straszny glod.
Antek bawi sie w piaskownicy. Nagle zrywa sie na rowne nogi i pedzi do kuchni, gdzie jego mama wlasnie przygotowuje obiad (bedzie za jakis czas). Synek wpada i krzyczy:
- Mama, daj ciastko!
- Nie, synku. Teraz nie jemy ciastek, niedlugo bedziemy jesc obiad.
- Mama, daaaj!
- Nie.
(krotka przerwa na wymyslenie jakiegos bardziej przekonujacego argumentu)
- Mama, daj ciastko. Antek baardzo glodny jest!
- Mama, daj ciastko!
- Nie, synku. Teraz nie jemy ciastek, niedlugo bedziemy jesc obiad.
- Mama, daaaj!
- Nie.
(krotka przerwa na wymyslenie jakiegos bardziej przekonujacego argumentu)
- Mama, daj ciastko. Antek baardzo glodny jest!
Pan manipulator
Tata Antka zwraca sie czesto do Mamy Antka per "Misiu". Synek zdaje sobie z tego doskonale sprawe. Pokazal to dzisiaj w czasie kolacji:
Tata i Antek siedza przy stole, Antek przezuwa powoli swoje parowki. Nagle przypomina sobie o swoim ulubionym napoju i krzyczy w kierunku kuchni:
- Mamusiu, poprosze sok jablkowy!
Mamusia nie odpowiada. Synek zastanawia sie chwile i powtarza w nowej wersji:
- Poprosze sok jablkowy mamusiu, misiuuu!
Tata i Antek siedza przy stole, Antek przezuwa powoli swoje parowki. Nagle przypomina sobie o swoim ulubionym napoju i krzyczy w kierunku kuchni:
- Mamusiu, poprosze sok jablkowy!
Mamusia nie odpowiada. Synek zastanawia sie chwile i powtarza w nowej wersji:
- Poprosze sok jablkowy mamusiu, misiuuu!
wtorek, 22 września 2009
Literka T
Do Antka przyjechal z Polski dziadek i przywiozl wnukowi w prezencie zestaw narzedzi. Wnuczek najbardziej zachwycony byl mlotkiem i mozliwoscia pukania tymze w co popadnie. Przez 2 dni po przyjezdzie dziadka dumny wnuk informowal wszem i wobiec:
- Antek ma mlotek! Antek puka "puk puk puk".
Pare dni pozniej tata z Antkiem bawia sie zestawem drewnianych literek. Antek mowi:
- Tata, napisz "WUJEK"!
- Dobrze synku, to musimy najpierw poszukac literki "W".
Antek wyciaga z pudelka literke "T":
- Co to tata?
- To literka "T" synku.
- Nieee tata! To mlotek! Antek puka "puk puk puk".
(i radosnie zaczal pukac literka "T" w inne literki)
- Antek ma mlotek! Antek puka "puk puk puk".
Pare dni pozniej tata z Antkiem bawia sie zestawem drewnianych literek. Antek mowi:
- Tata, napisz "WUJEK"!
- Dobrze synku, to musimy najpierw poszukac literki "W".
Antek wyciaga z pudelka literke "T":
- Co to tata?
- To literka "T" synku.
- Nieee tata! To mlotek! Antek puka "puk puk puk".
(i radosnie zaczal pukac literka "T" w inne literki)
Nowa kartka!
Mama co jakis czas rysuje z Antkiem. Do tego celu ma przygotowane pudelko z pisakami i kredkami oraz blok kartek. Antek zarzadzil:
- Mama, daj pisaki!
Mama wyciagnela pudelko oraz wydarla z bloku nowa kartke. Niestety, rog kartki przy tym sie podarl. Mama podaje Antkowi zestaw. Synek-esteta na to:
- Nie mama! Ta kartka jest zepsuta! Inną daj!
- Mama, daj pisaki!
Mama wyciagnela pudelko oraz wydarla z bloku nowa kartke. Niestety, rog kartki przy tym sie podarl. Mama podaje Antkowi zestaw. Synek-esteta na to:
- Nie mama! Ta kartka jest zepsuta! Inną daj!
środa, 16 września 2009
Brudna kupka.
Antek od 1 miesiaca robi kupke i siku na nocnik.
Pewnego dnia, dumnie pokazuje mamie kupe w nocniku i mowi:
- Patrz mama, Antek kupke zrobil
- Tak kochanie, pieknie.
- Duza kupka.
- Tak, Antek, duza kupka.
Mama wyciera Antkowi pupe, a Antek na to:
- Brudna kupa, mama. Brudna.
Pewnego dnia, dumnie pokazuje mamie kupe w nocniku i mowi:
- Patrz mama, Antek kupke zrobil
- Tak kochanie, pieknie.
- Duza kupka.
- Tak, Antek, duza kupka.
Mama wyciera Antkowi pupe, a Antek na to:
- Brudna kupa, mama. Brudna.
niedziela, 13 września 2009
Konik po francusku.
Antek zaczyna tez mowic po francusku. Jezyk ten rozwija sie jednak u niego na razie gorzej, bo wiekszosc czasu spedza jednak w domu, z rodzicami. Powoli jednak dociera do niego to, ze uczestniczy w dwoch swiatach, z dwoma jezykami. Robi tez pierwsze tlumaczenia:
- Antek, jak jest "dziekuje" po francusku?
- Merci!
- Antek, a jak sa "buty" po francusku?
- Chaussures! [wym. siosiur].
- Antek, a jak jest "konik" po francusku?
- Patataj!
- Antek, jak jest "dziekuje" po francusku?
- Merci!
- Antek, a jak sa "buty" po francusku?
- Chaussures! [wym. siosiur].
- Antek, a jak jest "konik" po francusku?
- Patataj!
Kto ladnie robi siku
Od poczatku lata Antek powoli i z oporami uczy sie robic siusiu i kupke na nocnik. Kazde siusiu i kazda kupka nagradzane sa owacja na stojaca rodzicow i kazdego, kto nawinie sie na swiadka tych podnioslych wydarzen. Antek jest chwalony wprost pod niebiosa.
Pewnego ranka role sie niejako odwrocily. Tata usiadl na ubikacji i zapomnial zamknac drzwi. Wchodzi zawsze ciekawski synek i mowi:
- Ladnie tata zrobil siku! Bardzo ladnie!
Pewnego ranka role sie niejako odwrocily. Tata usiadl na ubikacji i zapomnial zamknac drzwi. Wchodzi zawsze ciekawski synek i mowi:
- Ladnie tata zrobil siku! Bardzo ladnie!
wtorek, 8 września 2009
W kapieli.
Antek w wannie. Wchodzi tata:
- Myjemy dzisiaj wlosy?
- Nie, dzisiaj wlosy nie. Dzisiaj cialo tylko.
Tata wychodzi. Wraca za jakis czas i widzi synka wcierajacego energicznie mydlo w swoj brzuch:
- Myjesz cialo synku?
- Nie, tata! Brzuszek myje Antek przeciez!
- Myjemy dzisiaj wlosy?
- Nie, dzisiaj wlosy nie. Dzisiaj cialo tylko.
Tata wychodzi. Wraca za jakis czas i widzi synka wcierajacego energicznie mydlo w swoj brzuch:
- Myjesz cialo synku?
- Nie, tata! Brzuszek myje Antek przeciez!
poniedziałek, 7 września 2009
Kto daje mleko
Antek mieszka na francuskiej wsi. W drodze do domu mija sie laki i pastwiska. Mama wiezie Antka od nianki, mijaja pastwiska z krowami. Niektore z nich stoja przy wodopoju.
Synek: - Mama, patrz krowa mleko pije.
Mama: - Nie synku, krowa pije wode. Kroda daje mleko.
- Nie mama, nie. Tata daje mleko....
Synek: - Mama, patrz krowa mleko pije.
Mama: - Nie synku, krowa pije wode. Kroda daje mleko.
- Nie mama, nie. Tata daje mleko....
niedziela, 6 września 2009
Wino nie jest biale.
Sobotni wieczor. Tata siedzi na kanapie z kieliszkiem bialego wina i oglada zmagania Polakow w fatalnym meczu z Irlandia Pn. Synek siedzi obok w pizamie i trzyma w raczkach kubek mleka.
(tu trzeba wtracic, ze Antek od niedawna uczy sie kolorow. Najpierw wszystko bylo zielone, potem zolte, a od niedawna w zestawie jest tez "bialy")
Mecz go nie interesuje, szuka tematow do rozmowy, pokazuje na kieliszek taty:
- To piwo taty, piwo.
- Nie, synku, to nie jest piwo. To jest wino.
- To wino taty, tak.
- Biale wino, synku.
W tym momencie Antek zaglada do swego kubeczka, nastepnie patrzy na kieliszek z zoltawym plynem:
- Nie tata, to mleko jest biale! Nie wino!
(tu trzeba wtracic, ze Antek od niedawna uczy sie kolorow. Najpierw wszystko bylo zielone, potem zolte, a od niedawna w zestawie jest tez "bialy")
Mecz go nie interesuje, szuka tematow do rozmowy, pokazuje na kieliszek taty:
- To piwo taty, piwo.
- Nie, synku, to nie jest piwo. To jest wino.
- To wino taty, tak.
- Biale wino, synku.
W tym momencie Antek zaglada do swego kubeczka, nastepnie patrzy na kieliszek z zoltawym plynem:
- Nie tata, to mleko jest biale! Nie wino!
Boli mnie, boli Cie.
Antek myli wyrazy najrozniejsze. Np. zgasic i zapalic swiatlo to dla niego "zgasic". Wiec, gdy jest ciemno, to krzyczy:
- Tata, zgas swiatlo!
Myli tez "mnie" i "Cie". Wczoraj odbyl wiec z mama przy kolacji taka rozmowe:
- Mama, boli Cie!
- Boli mnie? Nie, nic mnie nie boli synku.
- Yyy, boli mnie!
- Tak, boli Cie?
- Tak mama, boli mnie!
ps. Inna sprawa, ze go nic nie bolalo, tylko chcial zmienic temat od jedzenia kalafiora.
- Tata, zgas swiatlo!
Myli tez "mnie" i "Cie". Wczoraj odbyl wiec z mama przy kolacji taka rozmowe:
- Mama, boli Cie!
- Boli mnie? Nie, nic mnie nie boli synku.
- Yyy, boli mnie!
- Tak, boli Cie?
- Tak mama, boli mnie!
ps. Inna sprawa, ze go nic nie bolalo, tylko chcial zmienic temat od jedzenia kalafiora.
czwartek, 3 września 2009
Jak schowac sie przed deszczem
Mama buja Antka na hustawce. Zaczyna padac deszcz.
Mama mowi: - Antek idziemy do domu. Deszcz pada.
Antek na to: - nie, nie.
Mama : - Chodz, bo zmokniesz. Bedziesz caly mokry.
Antek na to: - Kapelusz chce mama, Kapelusz daj.
Mama mowi: - Antek idziemy do domu. Deszcz pada.
Antek na to: - nie, nie.
Mama : - Chodz, bo zmokniesz. Bedziesz caly mokry.
Antek na to: - Kapelusz chce mama, Kapelusz daj.
środa, 2 września 2009
Mama napisz sms-a
Antek skonczyl dzisiaj 2 lata i 3 miesiace. Postanowil uczcic to ukladajac w rekordowym czasie swoje puzzle z Bobem oraz wypowiadajac (chyba) najbardziej zlozone zdanie swego zycia.
Pokazal tez, ze bacznie obserwuje rzeczywistosc.
A bylo tak:
Mama porozumiewa sie z nasza pania do sprzatania za pomoca sms-ow. Dzisiaj pani przyszla i posprzatala. Mama skorzystala z okazji, gdy Antek zazadal smoczka (smoczek to nadal "uf") i odpowiedziala:
- Nie ma smoka, pani zabrala.
Antek dal mamie telefon do reki i odpowiedzial natychmiast:
- Mama napisz do pani!
Mama zapytala zdziwiona:
- Po co mam napisac?
- Zeby pani dala ufa Antka!
Pokazal tez, ze bacznie obserwuje rzeczywistosc.
A bylo tak:
Mama porozumiewa sie z nasza pania do sprzatania za pomoca sms-ow. Dzisiaj pani przyszla i posprzatala. Mama skorzystala z okazji, gdy Antek zazadal smoczka (smoczek to nadal "uf") i odpowiedziala:
- Nie ma smoka, pani zabrala.
Antek dal mamie telefon do reki i odpowiedzial natychmiast:
- Mama napisz do pani!
Mama zapytala zdziwiona:
- Po co mam napisac?
- Zeby pani dala ufa Antka!
Antek gada Wieszczem
Antek lubi klasyke. Jest wielbicielem Tuwima (Lokomotywa, Rzepka, Ptasie Radio), zna tez cale 2 wersy z Dziadow II.
Tata mowi: - Ciemno wszedzie, glucho wszedzie.
Synek odpowiada: - Co to bedzie? Co to bedzie?
Dzisiaj rano synek obudzil sie o 6.55 i od razu zazadal sniadania. Rodzice niechetnie powlekli sie do jadalni, w ktorej zasloniete jeszcze byly zaslony.
Mama wystekala: - Ale ciemno...
A synek radosnie: - I glucho! Co to bedzie mama?
Tata mowi: - Ciemno wszedzie, glucho wszedzie.
Synek odpowiada: - Co to bedzie? Co to bedzie?
Dzisiaj rano synek obudzil sie o 6.55 i od razu zazadal sniadania. Rodzice niechetnie powlekli sie do jadalni, w ktorej zasloniete jeszcze byly zaslony.
Mama wystekala: - Ale ciemno...
A synek radosnie: - I glucho! Co to bedzie mama?
wtorek, 1 września 2009
Nowy dywan.
W sobote mama i tata kupili do pokoju dzieci nowy, wielki, kolorowy dywan. Teraz na srodku pokoju przyjemniej bedzie siedziec i ukladac klocki, puzzle, czy czytac ksiazeczki.
Zadowoleni rodzice pytaja Antka:
- Zobacz synku, fajny dywan?
Antek odpowiada niepewnie:
- Taak.
We wtorek po kolacji wszyscy ida do pokoju dzieci zabic troche czasu do kapieli. Antek wchodzi pierwszy, siada na srodku dywanu i krzyczy:
- Mamusiu, patrz! Antek ma fajny dywan!
Zadowoleni rodzice pytaja Antka:
- Zobacz synku, fajny dywan?
Antek odpowiada niepewnie:
- Taak.
We wtorek po kolacji wszyscy ida do pokoju dzieci zabic troche czasu do kapieli. Antek wchodzi pierwszy, siada na srodku dywanu i krzyczy:
- Mamusiu, patrz! Antek ma fajny dywan!
Jak wystudzic jajka
Kolacja. Mama stawia na stole jajka na twardo. Antek chwyta ochoczo pierwsze z brzegu, robi wielkie oczy, puszcza jajko i z niesmakiem informuje:
- Mamusia, si! (si = gorace).
- Tak synku, trzeba poczekac, zeby jajka wystygly.
Antek wie juz, ze na gorace rzeczy trzeba dmuchac. Antek jest tez zagorzalym fanem bajki o Krolu Apsiku (krol Michal, co ciagle kichal). Antek ma 2 lata i 3 miesiace i nadal myli slowa.
Antek wskazuje wiec na gorace jajko na stole i mowi do mamy:
- Mamusia, kichaj tu! Kichaj!
- Mamusia, si! (si = gorace).
- Tak synku, trzeba poczekac, zeby jajka wystygly.
Antek wie juz, ze na gorace rzeczy trzeba dmuchac. Antek jest tez zagorzalym fanem bajki o Krolu Apsiku (krol Michal, co ciagle kichal). Antek ma 2 lata i 3 miesiace i nadal myli slowa.
Antek wskazuje wiec na gorace jajko na stole i mowi do mamy:
- Mamusia, kichaj tu! Kichaj!
Subskrybuj:
Posty (Atom)