Wieczor, Bubek w lozeczku w pizamie przywalony odpowiednia kupke ksiazeczek, z mini-wiezy leca "Muchy Krola Apsika" (reedycja starutkich plyt Muzy, S.P. M. Czechowicz w roli tytulowej, ten sam, ktory kiedys kazal dzieciom calowac misia w d...).
Bubek wyskakuje z naglym ządaniem:
- Tata, sok teraz.
- Jaki sok? (tata udaje glupa)
- Japopowy [tlum. JABLKOWY]
- Nieee, teraz przed snem to zadnych slodkich rzeczy.
- Tataaaa, sooook...
- Nie, albo woda, albo mleko!
(blysk w oku)
- Albo sok?
piątek, 7 sierpnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz