niedziela, 13 września 2009

Konik po francusku.

Antek zaczyna tez mowic po francusku. Jezyk ten rozwija sie jednak u niego na razie gorzej, bo wiekszosc czasu spedza jednak w domu, z rodzicami. Powoli jednak dociera do niego to, ze uczestniczy w dwoch swiatach, z dwoma jezykami. Robi tez pierwsze tlumaczenia:
- Antek, jak jest "dziekuje" po francusku?
- Merci!

- Antek, a jak sa "buty" po francusku?
- Chaussures! [wym. siosiur].

- Antek, a jak jest "konik" po francusku?
- Patataj!

1 komentarz: