niedziela, 4 października 2009

K łopoty ze słówkami

Jak wiadomo dzieci w początkach swego mówienia wiele rzeczy nazywaja "po swojemu". Pisaliśmy o tym już kiedyś. Teraz gdy Antek mówi już całkiem sprawnie ("Czy ja mogę odejść od stołu mamusiu?"), pozostał na placu boju.......smok, czyli po antkowemu "ufa". Antek nazywa tak smoczki, które wyglądają o tak:



Oglądamy ostatnio książeczkę z pluszowymi zabawkami. Pojawia się w niej pluszowy smok, taki jak ten Wawelski, o taki mniej więcej:




Tata pyta Antka: - A to co syneczku?

- To ufa tato!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz