Mama i Antek zaczynaja cwiczenia z kolorowania. Synek ma juz wielkie pudlo kolorowych flamastrow, ktorymi do tej pory glownie mazal szalenczo po kartkach. Teraz dostal pierwsza ksiazeczke dla 2-latka i ma probowac kolorowac kontury.
Mama otwiera ksiazeczke na czarno-bialym obrazku chlopca i dziewczynki. Tlumaczy:
- To jest chlopiec, to Antek. A to dziewczynka, to Maja.
Zaczyna sie kolorowanie. Mama mowi:
- Dziewczynka ma wlosy, buzie, bluzke, spodnie.
Po jakims czasie mama sprawdza wiedze Synka:
- Powiedz, jak ma na imie chlopiec?
- Antek.
- Tak. A jak ma na imie dziewczynka?
- (.......)
- No? Jak ma na imie? Ma....?
- Ma bluzke.
niedziela, 25 października 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz